Szlak Nadmorski – pieszy – Rusinowo

Jeśli ktoś się zastanawia, czy na urlop wybrać góry czy morze, to najczęściej dodatkowe argumenty są takie, że urlop w górach jest wypoczynkiem aktywnym, natomiast urlop nad morzem, to leniuchowanie na plaży, urozmaicone co najwyżej spacerem do najbliższej budki z goframi. Nic bardziej mylnego. I w górach można leniuchować, i nad morzem spędzać czas aktywnie. I nie chodzi tu wcale o jakąś aktywność dostępną dla wąskiego grona zapaleńców, jak np. windsurfing czy nurkowanie. Wystarczy po prostu pójść na spacer.

Bardzo dobrym miejscem do zakosztowania nadmorskich (i nie tylko) wędrówek jest Rusinowo. Ta niewielka wioska, leżąca w województwie zachodniopomorskim, pomiędzy Jarosławcem a Darłowem, przez którą przechodzi Nadmorski Szlak – oznakowany kolorem czerwonym. Warto wybrać noclegi w Rusinowie (meteor-turystyka.pl) żeby pospacerować, oznakowanymi fragmentami tego pięknego szlaku.

Szlak Nadmorski, to przebiegający przez województwo zachodniopomorskie i pomorskie, odcinek Europejskiego Szlaku Dalekobieżnego E9, zgodnie ze swą nazwą, biegnie on wzdłuż polskiego brzegu Morza Bałtyckiego. Szlak ten rozpoczyna się w Świnoujściu na granicy polsko–niemieckiej, następnie prowadzi przez Międzyzdroje, Latarnię Morską Kikut, Dziwnów, Dziwnówek, Łukęcin, Pobierowo, Pustkowo, Trzęsacz, Rewal, Niechorze, Lędzin, Trzebiatów, Mrzeżyno, Dźwirzyno, Kołobrzeg, Ustronie Morskie, Gąski, Chłopy, Mielno, Darłowo, Darłówko, Rusinowo, Jarosławiec, Ustka, Rowy, Łeba, Osetniki, Żarnowiec.

Będąc w Rusinowie wybrać się szlakiem na wschód do Jarosławca (znajduje się tu latarnia morska – warta zobaczenia). Jest to, trasa na króciutki spacerek, bo to zaledwie 4 km, lub też do Ustki – to już trasa dla wprawionych piechurów – około 28 km. Można też udać się zachód, do Darłowa i Darłówka, gdzie warto zwiedzić latarnię morską. Odcinek ten ma długość około 13 km.

Oczywiście na szlak można się także wybrać z kijkami nordic walking, które są ostatnio bardzo modne.

Port we Władysławowie

Władysławowo to jedno z najbardziej popularnych miast nad polskim morzem, które co roku przyciąga wielu turystów. Dlatego warto wybrać się tu poza sezonem, gdyż można wtedy znaleźć dużo tańsze propozycje kwaterunkowe. W ofercie są luksusowe obiekty o bardzo wysokim standardzie oraz kwatery z podstawowym wyposażeniem. Taka różnorodność sprawia, że każdy turysta znajdzie odpowiedni nocleg. Miejscowość posiada wiele atrakcji, ale jedną z ciekawszych stanowi port.

Port znajduje się we wschodniej części miasta i jest jednym z najważniejszych portów rybackich na Morzu Bałtyckim. Został otwarty 3 maja 1938 r., a swoją nazwę zawdzięcza XVII-wiecznego fortowi wojennemu wybudowanemu z rozkazu króla Władysława IV. Posiada przystań żeglarską i pasażerską oraz sprawuje funkcję przeładunkową. Ponadto funkcjonuje tu stocznia remontowa, zakłady przetwórstwa ryb oraz fabryka lodu łuskowego i mączki rybnej. We władysławowskim porcie mieści się brzegowa stacja ratownicza Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa oraz morskie przejście graniczne dla turystów kierujących się do portów skandynawskich, litewskich i łotewskich. Port stanowi bazę dla kutrów rybackich, a od maja do października cumują tu także jachty, żaglowce i statki wycieczkowe. Jednostki pływające mają możliwość zatankowania, dokonania napraw, zaopatrzenia się w wodę i prowiant oraz skorzystania z energii elektrycznej i sanitariatów. Nie lada atrakcją są rejsy wycieczkowe po Bałtyku i Zatoce Puckiej, które startują z portu we Władysławowie. Do dyspozycji turystów są kutry rybackie, żaglowce, statki wycieczkowe czy motorówki. Ciekawą propozycją jest godzinna wycieczka wzdłuż wybrzeża. Dla rządnych przygód oraz miłośników wędkarstwa rybacy oferują rejsy w pełne morze. Mogą one trwać jeden lub nawet kilka dni, a organizowane są przez cały rok. Podczas rejsu można spróbować własnych sił w połowie dorsza. Zwiedzanie portu można zakończyć spacerem po falochronie zachodnim, który pełni we Władysławowie funkcję mola.

Pasterskie szałasy w Kościelisku

Kościelisko to niezwykle barwna miejscowość w Tatrach. Szczyci się nie tylko alternatywnymi względem Zakopanego noclegami, które można znaleźć m. in. na stronie http://meteor-turystyka.pl/noclegi,koscielisko,0.html, ale także wspaniałymi atrakcjami tatrzańskimi – niestety mniej znanymi. Jednym z ciekawych miejsc wartych zobaczenia jest Polana Biały Potok, która leży u podnóża Tatrzańskiego Parku Narodowego. Na północ od Polany biegnie szosa z Zakopanego, a z drugiej strony rozpościerają się widoki na Dolinę Tatrzańską. Wzdłuż polany przepływa Potok Lejowy otoczony ponad trzydziestoma szałasami pasterskimi. Znajdują się tam bacówki i chatki miejscowych pasterzy. Górale od lat wypasają swoje barany na tatrzańskich polach. Historia polany sięga XVII wieku, na której mieszkańcy wsi Podczerwone wypasali bydło. Od kilku lat na polanie gazduje mieszkaniec Dzianisza.

Polana Biały Potok piękna jest nie tylko zimą, gdy przykryta jest śniegiem, ale także wiosną i latem, kiedy to pola otoczone są baranami, gdzie można usłyszeć prawdziwy koncert tych zwierząt. Polana znana jest z najpiękniejszych krokusów tatrzańskich i bylin, które rosną na całym obszarze. Zima to okres, kiedy w okolicach Białego Potoku otwarte są dwa wyciągi orczykowe, które prowadzą na ośnieżone stoki górskie z widokiem na Tatry. Dla miłośników przyrody Biały Potok oferuje także zobaczenie wielu rzadkich gatunków roślin. Oto kilka z nich: czermień błotna, rosiczka długolistna, języczka syberyjska oraz pływacz drony i turzyca pchla. W okolicach polany znaleźć można także wiele tras, które prowadzą w inne rejony Parku Tatrzańskiego.

Są to trasy prowadzące do polan: Przedniej Kopki, Pośredniej Kopki i Cisowej Turni. W górnych częściach Białego Potoku podziwiać można skałę nazywaną Między Ścianą i Dolinę Lejową. Zapraszamy do odwiedzenia Kościeliska wszystkich tych, którzy lubią górską adrenalinę. Znajdą tu Państwo szlaki zarówno dla początkujących piechurów jak i dla tych, którzy szukają bardziej wymagających tras.

Ciekawy człowiek z Zaniemyśla

Witajcie! Ostatnio dopadła nas inspirująca chęć podróżowania śladami historii. Będąc na wycieczce w Poznaniu zwiedziliśmy Złotą Kaplicę czyli Bazylikę archikatedralną Świętych Apostołów Piotra i Pawła, gdzie znajdują się posągi Mieszka I i Bolesława Chrobrego. Innym miejscem, które dane nam było zobaczyć to Biblioteka Publiczna. Dowiedzieliśmy się, że oba te obiekty zostały ufundowane przez tę samą osobę – Edwarda Raczyńskiego. Kim był ten człowiek? Dlaczego był tak hojny dla Poznania? Czy ufundował coś jeszcze? Skąd miał na to fundusze?

Aby odpowiedzieć na te pytania wybraliśmy się na weekend do Zaniemyśla (dodatkowe informacje), ponieważ jest to miejsce, gdzie nasz darczyńca spędził ostatnie chwile swojego życia. Miejscowość okazała się świetnym miejscem wypoczynkowym, położonym nad Jeziorem Raczyńskim, z przepiękną wyspą ulokowaną na środku tego zbiornika wodnego.

Podczas pobytu w Zaniemyślu dowiedzieliśmy się, że Edward Raczyński był działaczem społecznym Wielkiego Księstwa Poznańskiego. Był także odznaczony orderem Virtuti Militari. Podróżował po Skandynawii a także po Azji Mniejszej, gdzie prowadził wykopaliska starożytnej Troi. Oprócz wcześniej wymienionych dobrodziejstw, miał także wkład w utworzenie Szpitala Przemienienia Pańskiego w Poznaniu. Był pomysłodawcą założenia Szkoły Rolniczej w Jeżewie. Wspierał także finansowo poetów (np. Adama Mickiewicza). Pochodził z ze znanej rodziny Raczyńskich, herbu Nałęcz (można go zobaczyć nad wejściem do pałacu w Zielonej Górze) nadanego po raz pierwszy w Prusach. Niestety, ten ciekawy jegomość popełnił samobójstwo na otrzymanej od Józefa Jaraczewskiego wyspie w Zaniemyślu. Czekamy na odrestaurowanie Domku Szwajcarskiego, który wybudowany został przez tego wielkopolskiego ziemianina. Być może wówczas uda nam się zdobyć więcej informacji na jego temat.

Promenada Nadmorska w Sarbinowie

Sarbinowo jest jednym z częściej odwiedzanych przez turystów miejscem, znajdującym się w województwie zachodniopomorskim. Ta miejscowość należąca do gminy Mielno, również z powodu jej bliskiego sąsiedztwa zyskuje na wartości. Miejscowa ludność znana jest ze swej serdeczności i otwartości względem przebywających tu urlopowiczów. Kolejnym z atutów jest dobrze zorganizowana baza noclegowa w Sarbinowie, dostosowana do rozmaitych potrzeb turystów. Ze względu na te wszystkie elementy Sarbinowo cieszy się tak wielką popularnością.

Jedną z zasługujących na odwiedzenie atrakcji Sarbinowa jest bez wątpienia jej promenada. Przyciąga ona turystów także ze względu na umiejscowione wzdłuż niej liczne smażalnie, kawiarenki, a także kramy i sklepy z różnymi ciekawymi pamiątkami. Jest ich tak dużo, iż te turystyczne obiekty ciągną się aż na plażę. Sama promenada przez wielu uznawana jest za jedną z ładniejszych, o ile nie za najładniejszą promenadą znajdującą się nad polskim morzem. Historia jej budowy związana jest z bliskim sąsiedztwem morza, które kiedyś, w związku z coraz większym jego wdzieraniem się w głąb lądu, stanowi nie lada problem. Gdy sytuacja stała się bardzo poważna postanowiono w końcu coś z tym zrobić. Uznano, iż najlepszym wyjściem z sytuacji będzie budowa zaporowego muru. Jak postanowiono, tak też zrobiono. By chronić miasto przez zalaniem pobudowano kilku kilometrowy mur zaporowy z kamieni i betonu. Oprócz jego zaporowej funkcji, dziś grzbiet muru spełnia także funkcję promenady. Nie sposób nie zauważyć także porywających serce widoków rozciągających się z niego. Rozdziela on także plażę od licznych punktów gastronomicznych oraz kawiarenek, gdzie każdy znajdzie coś dla siebie i będzie się mógł w spokoju relaksować równocześnie napawając się wspaniałymi widokami oraz popijając pyszną kawę.